Co wolno wojewodzie?

25.08.2013

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

23 lata temu w Polsce słowo „Internet” niewielkiej grupie zapaleńców mówiło wiele, a większości zupełnie nic. Dzisiaj w Ostrowie Wlkp. 14-letni przedsiębiorczy haker zadziwia policjantów, przejmując trzynaście fanpage\'y czasopism, zespołów muzycznych i firm, próbując odsprzedać prawa do ich administrowania.

 

Dzisiaj 18-latek z Wałcza włamuje się na strony internetowe wielkopolskich sądów, „żeby się sprawdzić”, a przy okazji zmienić trochę systemowych danych, pewnie „dla zabawy”. Dzisiaj BBC odkrywa, że w Internecie pełno jest stron ukazujących „Bogu ducha winnych” ludzi, których hakerzy nagrywali, bądź fotografowali kamerą, umieszczoną w ich prywatnym laptopie. Tak jak np. pewną panią, oglądającą film podczas kąpieli w wannie. Dzisiaj prawie 80% badanych przez CBOS przyznaje, że boi się przestępstw internetowych. Dla porównania - zabójstwa boi się tylko 31% z nas, porażenia prądem 49%, a bezrobocia 47%.

Choć wywołuje strach, Internet stał się tak integralną częścią naszej rzeczywistości, że próby odebrania nam swobody poruszania się w nim, czy
kontrolowania naszych ruchów w sieci, traktujemy jak skok na naszą prywatność. Prywatność, której bez opamiętania pozbywamy się dobrowolnie każdego dnia, przenosząc ją ze sfery intymnej do przestrzeni portali społecznościowych. Biada jednak rządom, które pod płaszczykiem troski o bezpieczeństwo, będą chciały bezczelnie spoglądać nam przez ramię w ten nieograniczony internetowy świat. Nasz świat. Wtedy zaczynamy się wkurzać!

Wkurzył się także były pracownik CIA Edward Snowden, który przerażony możliwościami inwigilacji internautów przez amerykański system szpiegowania PRISM, zdecydował o ujawnieniu mechanizmów działania podobnych programów amerykańskich agencji wywiadowczych. Wkurzyła się Unia Europejska, której urzędnicy byli podsłuchiwani. Wkurzyli się w końcu zwykli obywatele, korzystający z produktów Google, Microsoftu, Apple, YouTube, czy Facebooka. I wkurzyły się Stany Zjednoczone, które chciały się bawić w Wielkiego Brata. Tymczasem sprzedaż Orwellowskiego „Roku 1984” wzrosła o 70% w samym serwisie Amazon. Amerykanie poczytali, a administracja Obamy gęsto się tłumaczyła.

Władze USA nie miały jednak żadnych skrupułów, aby oskarżyć, a 21 sierpnia tego roku skazać, byłego analityka wywiadu wojskowego Bradleya Manninga na 35 lat więzienia, za… przekazanie tajnych dokumentów państwowych do demaskatorskiego portalu WikiLeaks.

Jednak prawdę głosi znane polskie przysłowie,  że co wolno wojewodzie...

red. | źródło: Marek Siwiec

Zobacz także
Komentarze